Paulina i Karol na swą wyjątkową uroczystość zaprosili nas do pięknego wnętrza hotelu Atut, które znajduję się w Licheniu Starym, niedaleko Konina, ale to było później, nasze pierwsze spotkanie, a w zasadzie drugie, nie licząc rozmowy podczas Konińskich Targów Ślubnych, odbyło się podczas sesji narzeczeńskiej, którą zrealizowałem w Bydgoszczy, bo to tam właśnie młodzi się poznali i studiowali.

Fotografia ślubna w Licheniu Starym

Zawsze zachęcamy was, abyście wybierali określone miejsca na sesję narzeczeńską, takie, które coś dla was znaczą, które są dla was ważne, bo dzięki temu utrwalicie je na fotografiach i filmie ślubnym. Zawsze będziecie mogli do nich wracać, oglądając wspólny album czy krótki klip ślubny. Podczas sesji wykonałem też kilka ujęć filmowych zarówno do teledysku, jak i głównego filmu. Zobaczcie efekt poniżej, trailer ślubny.

To naprawdę ma znaczenie, oczywiście my też podpowiadamy, co się sprawdzi, co fajnie będzie się komponować, ale warto wybrać miejsce, które ma związek z Wami, waszą wspólną przygodą. Paulina i Karol powiedzieli jednoznacznie, że dla nich natura, to idealne miejsce do zrealizowania sesji zaręczynowej.

Fotograf ślubny Licheń Stary

Wyobraźcie sobie piękne słoneczne popołudnie, dwójkę zakochanych w sobie osób i romantyczny spacer po parku, czy to mogło się nie udać? Fajnie wracać do tych chwil, fotografia ma właśnie taką moc, oglądacie zdjęcie i już doskonale pamiętacie, jak się wtedy czuliście, oczywiście ja zawsze staram się Wam nie przeszkadzać, bo naturalność na zdjęciach to jest to, co kocham i do czego dążę. Oczywiście zawsze coś wtrącę, abyście poczuli się swobodniej i pewniej, to wszystko ma znaczenie i odzwierciedla się na fotografiach, ale dokładnie jak było, zobaczycie tutaj, gdzie znajduję się cały reportaż z sesji narzeczeńskiej Pauliny i Karola.

Przygotowania Pana Młodego w hotelu Atut

Przygotowania Panny Młodej odbyły się w jej rodzinnym domu, natomiast Pana Młodego w hotelowych murach, w których później odbyło się wesele. Karol w ciemnym garniturze prezentował się idealnie.

W przygotowaniach nie zabrakło rodziny i znajomych, którzy tworzyli świetną atmosferę, gdzie śmiechu i żartów nie było końca, ale to dobrze, bo takie rozładowanie emocji, chwile przed wielkim wydarzeniem, sprawdza się w stu procentach.

Panna Młoda w swoim rodzinnym domu otoczona była najbliższą rodziną. Przygotowania odbyły się bezpośrednio w jej pokoju, gdzie mama i siostra pomagały jej się ubrać. Paulina miała na sobie piękną sukienkę, która zdobiła się milionem świecących kamieni, wyglądała zjawiskowo, cała biżuteria została bardzo starannie dobrana i razem tworzyły niesamowitą, spójna całość. O piękny makijaż, który podkreślił urodę Pauliny, zadbała zdolna Klaudia Sekret Makeup.

Tego dnia pogoda dopisywała i mogliśmy wykonać krótka sesję portretową w ogrodzie, który był do tego idealny. Tam też odbył się first look z Panem Młodym, oraz krótkie błogosławieństwo rodziców i najbliższych. Paulina i Karol byli gotowi podążyć już wspólnie na ślub, który odbył się w kościele św. Alberta Chmielowskiego w Posadzie.

Ceremonia ślubna w parafii św. Alberta Chmielowskiego

Parafia ta, znajduje się w bliskiej okolicy Konina. Kościół ten ma szczególny urok, ponieważ jego pierwszą ścianę świątyni, oraz ołtarz, ozdabiają kamienie polne. Uroczystość w kościele wywołała wiele wzruszeń i pozytywnych emocji, łamał się głos przy przysiędze, był łzy i radość.

Wesele w hotelu Atut

Piękne przystrojone wnętrze hotelu Atut robią niesamowite wrażenie, wszystko było dopracowane, zaczynając od cudnych dekoracji kwiatowych, po ozdoby na stołach, słodkie prezenciki praliny, wszystko dobrane pod kolor i z wysmakowanym gustem. Słodkie drinki, w wykonaniu profesjonalnych barmanów miały powodzenie, nawet para młoda spróbowała swoich umiejętności w podpalaniu drinka.

Atmosfera zabawy i śmiechu trwała naprawdę długo, a parkiet był zapełniony przez gości. Przyjaciele i rodzina z obu stron świetnie się zgrała i było widać, że dobrze się czują w swoim towarzystwie. Do tego wszystkie zespół zagrał prawdziwy koncert, aż chce się wracać do takich głosów i tak świetnie skomponowanej muzyki.

Fotograf ślubny w hotelu Atut

Para wpadła na dobry pomysł, aby o północy puścić do nieba ledowe balony, są to takie małe szczegóły, przerywniki, które wzbogacają cały reportaż ślubny i jest to kolejna okazja do przytulania. Tutaj jedna klatka z tego momentu na Instagramie.

Szukasz fotografa i filmowca na swój ślub ?

Jeśli spodobały się Wam nasze zdjęcia i teledysk ślubny, to zapraszamy do kontaktu, mamy jeszcze kilka wolnych terminów. Napiszcie swoją datę ślubu, miejsce i kilka słów o sobie w formularzu, a my odeślemy szczegółową ofertę.